czwartek, 11 sierpnia 2011

Worek przedszkolaczka

Zosia zaczyna od września karierę przedszkolaka. Aby dodać jej otuchy worek robiłyśmy wspólnie. 
Zosia nie mogła się zdecydować czy oprócz napisu przyszyć słonia czy kota. Jest więc i kot i słoń i mysz :)


 Ponieważ ostatnio każdego dnia wita mnie Zosia w innym wcieleniu bywamy rodziną też lewów, surykatek, piesków, ptaszków, kotków i przede wszystkim słoni dobrze, że skończyło się na trzech zwierzątkach...;)
 
 Czy worek nam pomoże w pokonaniu trudnych pierwszych dni zobaczymy we wrześniu.

5 komentarzy:

Zosia Hajduczek pisze...

Piękny ten worek :)

Asia zaprasza na kawę:) pisze...

Bonsajku śliczny worek Wam wyszedł! Zosia pewnie talent po mamie i tacie odziedziczyła. Tylko pozazdrościć. Pozdrawiam serdecznie całą rodzinę lewów;)

bonsai pisze...

Zosiu dziękuję :)

Asiu dobrze wiedzieć, że żyjecie :) Pozdrawiamy! Od paru dni pod wpływem sielsko anielskiej bieszczadzkiej wsi jesteśmy krowami, niestety rogi co poniektórym też urosły i bynajmniej nie chodzi tu o Piotra ;)

sova pisze...

śliczne, niech sie Zosi dobrze nosi:)

Asia zaprasza na kawę:) pisze...

Sielsko anielska bieszczadzka wieś... hmmm to brzmi bardzo bardzo miło. Wakacje w pełni? Życzę zatem duuużo dobrej pogody, słońca i może tych rogów nieco mniejszych;)
Pochwalę się tylko, że zainspirowałaś mnie Kochana i Franko też stał się posiadaczem przedszkolnego worka made by mama:)