Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 lipca 2012

Laurka i kwiatki

Na wspomniane wcześniej zakończenie roku Zosia przy naszej pomocy solidnie się przygotowała. Rano Tata pojechał po kwiaty, a my już wcześniej zrobiłyśmy laurkę i broszki dla Pań. Zosia pomagała szyć wbijając i ciągnąc igłę, wcześniej powycinała część filcowych kółek i trójkątów. Okazuje się, że nawet 3,5 latka/latek może z niewielką pomocą rodziców "szyć". 

Znacie "Bardzo głodną gąsienicę" "Od stóp do głów" i inne książki Erica Carle? Ich prostota jest ich siłą i urokiem, Hania namiętnie ćwiczy kiwanie głową jak pingwin, klaskanie jak foka, szczerzy zęby ostre i pręży bary, zabawa jest przednia, a śmichów i chichów co niemiara. Już dawno Zosia zrobiła kolorowe papiery podobne do tych wykorzystywanych w kolażowych ilustracjach z tych książeczek, ale jakoś nie było/ ani okazji, ani chęci aby je wykorzystać, w końcu się udało, niestety zapału wystarczyło na jedną zbiorową laurkę. Do środka wkleiłyśmy życzenia i gotowe :)



poniedziałek, 28 listopada 2011

Fartuszek

Zosia lubi mi pomagać w kuchni :) Na szczęście. Kiedy byłam mała sama pomagałam Mamie. Pamiętam kolejne stopnie wtajemniczenia i kolejne kroki milowe które przechodziłam w tymże pomaganiu. Najpierw trzymałam mikser ubijając pianę z białek, potem mogłam z rozdzielonego na pół jajka wylać białko do miski, jeszcze później oddzielić białko od żółtka, potem rozbić jajko i zrobić wszystko co powyżej, od tego momentu ciasta robiłam w domu samodzielnie, może dlatego dzisiaj jestem takim łasuchem...Aby dodać "oprawy" naszemu kucharzeniu Zosia dostała osobisty fartuszek, który zdejmuje tylko do spania.
"Nowy" wózek powstał już dość dawno i nie jest niczym szczególnym, ale przy okazji załapał się na zdjęcie.

poniedziałek, 12 września 2011

Worek Huberta

To pierwsza rzecz uszyta przeze mnie na zamówienie, trochę się denerwuję... Miał być samochód, słoń i HUBCIO wyszło jak widać, chyba jestem zadowolona ;)


czwartek, 11 sierpnia 2011

Worek przedszkolaczka

Zosia zaczyna od września karierę przedszkolaka. Aby dodać jej otuchy worek robiłyśmy wspólnie. 
Zosia nie mogła się zdecydować czy oprócz napisu przyszyć słonia czy kota. Jest więc i kot i słoń i mysz :)


 Ponieważ ostatnio każdego dnia wita mnie Zosia w innym wcieleniu bywamy rodziną też lewów, surykatek, piesków, ptaszków, kotków i przede wszystkim słoni dobrze, że skończyło się na trzech zwierzątkach...;)
 
 Czy worek nam pomoże w pokonaniu trudnych pierwszych dni zobaczymy we wrześniu.

poniedziałek, 30 maja 2011

Recyklingowa sukienka

Przy remanencie szafy trafiłam na koszulę, której nigdy nie założyłam, a miała ładny materiał. Szkoda mi było ją wyrzucić i tak zaświtała mi wizja sukienki :) Brakuje jeszcze jednego najwyższego guzika, rozważam też wymianę ich na weselsze, ale jak zwykle pasmanteria za daleko i nie po drodze...


piątek, 27 maja 2011

Sukienka

Kiedy to było? Wydawać by się mogło, że wczoraj, a jednocześnie strasznie dawno to możliwe chyba tylko przy dzieciach...Na drugie urodziny Zosia dostała od mamy kreację :)






środa, 2 marca 2011

Sowa Mądra Głowa

Jakiś czas temu ze starych koszulek wycięłam SOWĘ MĄDRĄ GŁOWĘ. Nie miałam czasu jej zszyć, aż w końcu zawzięłam się. 
Przedstawiam SOWĘ trochę pokraczną, trochę dziwaczną, ale własnoręczną


Miałam po raz pierwszy dylemat dla której z moich pociech szyję...Zdecydowałam, że Haneczka z Sowy na razie za bardzo nie skorzysta, a Zosia się ucieszy i poczuje ważna. Posadziłam Sowę na łóżku Zosi, żeby ją rano przywitała. Spodziewałam się dziarskiego "a czo to?", a obudził mnie płacz i przerażenie bo Panna Starsza Sowy się przestraszyła, na szczęście tylko na chwilkę...
Sowa nie jest naszą pierwszą "Przytulanką" choc jest najbardziej przytulna. 
Pierwszy był Słoń Szelest
a w międzyczasie Żyrafa, która jeszcze nie miała osobistej sesji zdjęciowej.

czwartek, 6 stycznia 2011

Domek

Hania wyskoczyła z brzucha i trzymała w ręce torbę z prezentem dla starszej siostry Zosi. A w torbie domek. Zosia skakała z radości i rwała włosy z głowy w euforii, krótko mówiąc "spodobało się" : )

czwartek, 30 grudnia 2010

Ochraniacz do łóżeczka

Kolejne rękodzieło z serii inspirowanej dziećmi powiększającymi naszą rodzinę co chwilę. Niedługo przestaniemy się łapać, ile tego dobytku się nazbierało. Wszystkie są przesłodkie i niestety potwornie szybko przestają być maluszkami. Aby Wojtuś zainteresował się na dłuższą chwilkę kontrastowym światem i dał mamie odetchnąć powstał ochraniacz na łóżeczko.

środa, 22 grudnia 2010

Prezenty - karuzelki

Zosia znalazła pod choinką dwa lata temu przepiękną karuzelkę nad łóżeczko z drewnianymi żyrafkami firmy SIA. Niestety sklep zniknął, a wraz z nim i źródło karuzelek. Pozostało zapotrzebowanie. Jakiś czas temu wraz z Piotrem zmajstrowaliśmy krowią karuzelkę dla mojej chrześnicy Małgosi.
Teraz kolej na karuzelkę dla Hani. Jest pszczółka, ważka, dwa kwiatki i ptaszek, przed nami złożenie całości do tzw. kupy...